1
00:01:09,069 --> 00:01:10,612
Nie sypiam dobrze.
2
00:01:13,615 --> 00:01:14,741
Koszmary.
3
00:01:21,540 --> 00:01:23,500
Wątpię, żeby męczyły tylko mnie.
4
00:01:28,255 --> 00:01:29,882
Choć Wiley chyba wypoczął.
5
00:01:39,892 --> 00:01:41,226
- Halo.
- Dzień dobry.
6
00:01:41,977 --> 00:01:43,687
Dzień dobry. Wszystko gra?
7
00:01:44,271 --> 00:01:48,358
Tak, dzwonię tylko,
żeby się zameldować i przywitać.
8
00:01:48,358 --> 00:01:50,319
Dziękuję. Dzień dobry.
9
00:01:51,320 --> 00:01:53,864
- Jak twój pies?
- Nie jest mój.
10
00:01:53,864 --> 00:01:58,827
To po prostu pies.
Pies, który chrapie i kopie przez sen.
11
00:01:58,827 --> 00:02:01,413
Niestety jest więc...
12
00:02:03,081 --> 00:02:04,082
Jak to się mówi?
13
00:02:05,167 --> 00:02:09,670
Unhaltbar? Okungaphatheki?
14
00:02:09,670 --> 00:02:11,006
Nie do utrzymania.
15
00:02:11,006 --> 00:02:13,091
Właśnie. To pies nie do utrzymania.
16
00:02:15,761 --> 00:02:17,095
Muszę brać się do pracy,
17
00:02:17,095 --> 00:02:19,848
ale zastanawiałem się,
czy nic nie słyszałaś.
18
00:02:20,349 --> 00:02:21,517
O Olivii Siegel?
19
00:02:21,517 --> 00:02:22,643
Tak.
20
00:02:22,643 --> 00:02:25,020
Odkąd dzwoniłeś cztery godziny temu?
21
00:02:25,020 --> 00:02:27,523
Nie, u mnie cisza.
22
00:02:28,190 --> 00:02:33,153
To dobrze. Pogadamy później. Dzięki za...
23
00:02:33,153 --> 00:02:36,490
Sugar, powtórzę to.
Nie podoba mi się, że to wziąłeś.
24
00:02:38,450 --> 00:02:39,451
Wiem.
25
00:02:43,372 --> 00:02:47,709
Czemu wciąż to powtarza?
Czym się tak martwi?
26
00:02:48,335 --> 00:02:51,797
W końcu poza narkotykami, koszmarami
i okazyjnym drżeniem rąk
27
00:02:52,548 --> 00:02:53,549
nic mi nie jest.
28
00:02:54,883 --> 00:02:56,885
Kolejny piękny dzień w Kalifornii.
29
00:03:02,349 --> 00:03:03,433
Hej, dzwoniłam.
30
00:03:03,433 --> 00:03:06,603
Sorry, musiałam się wyspać.
Wyłączyłam telefon. Co tam?
31
00:03:06,603 --> 00:03:08,188
Wczoraj jakiś mężczyzna...
32
00:03:10,148 --> 00:03:13,569
Wybacz, robię śniadanie.
Wczoraj jakiś mężczyzna
33
00:03:13,569 --> 00:03:15,529
- pytał o Carmen i ciebie.
- Cholera.
34
00:03:15,529 --> 00:03:17,030
Udawałam głupią.
35
00:03:17,030 --> 00:03:19,616
„Co ja tam wiem o mojej siostrze?”
36
00:03:19,616 --> 00:03:21,451
Ale raczej mi nie uwierzył.
37
00:03:21,451 --> 00:03:25,497
Przepraszam, ale mam tu dzieci,
a on mnie wystraszył.
38
00:03:25,497 --> 00:03:27,457
Spokojnie. Już jadę.
39
00:03:33,589 --> 00:03:34,423
Serio?
40
00:03:35,007 --> 00:03:36,008
Nie chciałem.
41
00:03:41,638 --> 00:03:44,808
Świetnie, Teresa. Spisałaś się.
42
00:03:54,151 --> 00:03:58,488
- Hej. Wszystko gra?
- Przepraszam, ale nie miałam wyboru.
43
00:03:59,948 --> 00:04:04,161
A oto i ona. W końcu. Melanie Matthews.
44
00:04:11,126 --> 00:04:13,128
Charlie to znajoma. Lubię z nią pracować.
45
00:04:14,421 --> 00:04:15,255
Tak.
46
00:04:16,173 --> 00:04:17,716
Cywilka, ale jej ufam.
47
00:04:17,716 --> 00:04:19,134
Byłem pod prysznicem.
48
00:04:19,968 --> 00:04:20,969
Co tam?
49
00:04:22,221 --> 00:04:23,263
Gdzie?
50
00:04:23,263 --> 00:04:24,681
Dobra, jadę.
51
00:04:24,681 --> 00:04:27,267
Aktualnie obserwuje Melanie Matthews.
52
00:04:27,267 --> 00:04:29,895
Nie myślę, że Melanie
stoi za zniknięciem Olivii,
53
00:04:30,479 --> 00:04:34,066
{\an8}ale po wczorajszej rozmowie jest jasne,
że wie więcej, niż mówi.
54
00:04:34,066 --> 00:04:36,485
- Hej. Masz psa?
- Hej, Charlie.
55
00:04:36,985 --> 00:04:40,447
Nie jest mój. Jak długo tam jest?
56
00:04:41,490 --> 00:04:42,658
Osiem i pół minuty.
57
00:04:43,242 --> 00:04:44,618
Jak wyglądała?
58
00:04:45,118 --> 00:04:47,496
Nie wiem. Jak kobieta, która jedzie autem
59
00:04:47,496 --> 00:04:49,081
w jakieś miejsce.
60
00:04:49,081 --> 00:04:52,668
- Myślisz, że Olivia tam jest?
- Nie wiem, kto tam jest.
61
00:04:53,919 --> 00:04:55,879
Widzisz tego nowego pikapa F-150?
62
00:04:55,879 --> 00:04:57,756
- Tak.
- Ładny jest, nie?
63
00:04:58,340 --> 00:05:00,384
Jak na taką okolicę, jasne.
64
00:05:00,384 --> 00:05:03,303
Widzisz tego pikapa
po drugiej stronie? Taki sam.
65
00:05:03,303 --> 00:05:07,641
A tego czubka w środku?
Nie słucha muzyki, nie gada przez telefon.
66
00:05:08,141 --> 00:05:10,227
O tak. Pracuje.
67
00:05:11,895 --> 00:05:14,857
Nie podoba mi się to. Pójdę się rozejrzeć.
68
00:05:15,357 --> 00:05:17,234
Jeśli nie wrócę za dziesięć minut?
69
00:05:18,443 --> 00:05:21,280
Jasne. A numery blach wyślę do Ruby.
70
00:05:25,659 --> 00:05:27,953
Jak mówiłam, nie mam pojęcia.
71
00:05:28,620 --> 00:05:30,372
- Tak.
- Ale skoro twój kumpel
72
00:05:30,372 --> 00:05:33,458
to dupek, który bije żonę
i, z tego co widzę,
73
00:05:33,458 --> 00:05:36,670
główny podejrzany
o zabójstwo siostry Teresy,
74
00:05:36,670 --> 00:05:38,755
to gdybym wiedziała, gdzie jest,
75
00:05:38,755 --> 00:05:42,551
powiedziałabym to policji na długo,
zanim spytałeś.
76
00:05:44,178 --> 00:05:45,304
Myślę, że kłamiesz.
77
00:05:45,804 --> 00:05:46,972
Naprawdę nie wiem.
78
00:05:46,972 --> 00:05:49,516
O Boże, nie mogę... Spróbujmy inaczej.
79
00:05:50,017 --> 00:05:52,060
Vasquez. Nazwisko Carmen.
80
00:05:52,060 --> 00:05:54,563
Kuchciku, przyniesiesz...
81
00:05:56,481 --> 00:06:00,903
Olivia ma związek z Carmen Vasquez,
Cliffordem Carterem, Melanie...
82
00:06:01,403 --> 00:06:05,240
Jasne, rozumiem. To na pewno ma sens.
83
00:06:05,240 --> 00:06:08,243
Na poziomie logicznym ma to sens,
84
00:06:09,995 --> 00:06:15,751
ale na poziomie nielogicznym, intuicyjnym...
85
00:06:19,213 --> 00:06:22,007
...prowadzi do tego, co jest na górze,
86
00:06:22,508 --> 00:06:23,800
- więc...
- Cholera.
87
00:06:25,677 --> 00:06:27,596
Nie teraz. Muszę iść.
88
00:06:27,596 --> 00:06:28,972
Nie teraz.
89
00:06:28,972 --> 00:06:32,684
Myślę, że kłamiesz,
ale nie mam całkowitej pewności,
90
00:06:32,684 --> 00:06:35,270
bo logicznie ma to sens.
91
00:06:38,857 --> 00:06:43,862
Dlatego włożymy rękę Teresy
do tego blendera...
92
00:06:43,862 --> 00:06:45,447
Nie teraz.
93
00:06:46,490 --> 00:06:47,783
- ...włączymy go...
- Co?
94
00:06:47,783 --> 00:06:49,826
- ...i zobaczymy, co się stanie.
- Co?
95
00:06:57,084 --> 00:06:59,002
Wiemy, że będziesz krzyczeć.
96
00:06:59,002 --> 00:07:00,546
- Dzieci to usłyszą...
- Nie.
97
00:07:00,546 --> 00:07:03,006
...i zaczną płakać.
98
00:07:03,006 --> 00:07:05,342
- Ale co ty zrobisz?
- Proszę.
99
00:07:05,342 --> 00:07:09,304
Co powiesz wtedy o Cliffie?
100
00:07:09,888 --> 00:07:13,141
To tak naprawdę mnie interesuje.
101
00:07:13,141 --> 00:07:14,518
No już.
102
00:07:14,518 --> 00:07:15,769
Sprawdźmy.
103
00:07:15,769 --> 00:07:18,021
- Nie, proszę!
- Dobrze, powiem ci!
104
00:07:19,481 --> 00:07:20,524
- Wiem.
- Nie!
105
00:07:23,944 --> 00:07:25,070
Przestań!
106
00:07:26,321 --> 00:07:27,573
Teresa, otwórz!
107
00:07:29,241 --> 00:07:30,617
Teresa, otwórz drzwi!
108
00:07:31,618 --> 00:07:35,038
Wiem, że tam jesteś. Słyszę cię.
Otwieraj drzwi, no już.
109
00:07:35,622 --> 00:07:36,832
W kupie raźniej.
110
00:07:36,832 --> 00:07:38,333
No już, Teresa.
111
00:07:41,086 --> 00:07:43,589
Mówiliśmy o tym.
Kiedy dzwonię, odpowiadasz.
112
00:07:43,589 --> 00:07:46,175
To moja wina. Robiliśmy smoothie.
113
00:07:46,175 --> 00:07:47,676
Kim są ci ludzie?
114
00:07:47,676 --> 00:07:48,844
A ty, kolego?
115
00:07:48,844 --> 00:07:52,556
Jaki kolego? Jestem kuratorem.
Sprawuję nadzór nad Teresą.
116
00:07:52,556 --> 00:07:53,974
Kuratorem?
117
00:07:53,974 --> 00:07:58,395
Okropny tu syf. Co ty zrobisz?
Zapomniałaś, że zaraz przychodzą z opieki?
118
00:07:58,395 --> 00:08:01,940
Zapomniałaś, że masz wizytę. Świetnie.
119
00:08:01,940 --> 00:08:05,319
Dobra. Wszyscy wychodzą.
No już. Ty, ty, ty i ty.
120
00:08:05,319 --> 00:08:07,029
Ty pomożesz jej sprzątać.
121
00:08:07,029 --> 00:08:10,365
Zaraz was wylegitymuję.
A nuż ktoś narusza zwolnienie?
122
00:08:10,365 --> 00:08:13,285
Wynocha! Już, wychodzicie.
123
00:08:13,285 --> 00:08:14,453
Nie.
124
00:08:14,453 --> 00:08:16,163
Jakie „nie”? Wynocha!
125
00:08:16,163 --> 00:08:19,249
Taki garnitur? Taki zegarek? O nie.
126
00:08:19,249 --> 00:08:24,671
Prawdziwy kurator
mógłby pracować całe życie
127
00:08:24,671 --> 00:08:26,006
i na to nie zarobić.
128
00:08:26,006 --> 00:08:27,090
Podoba ci się?
129
00:08:28,967 --> 00:08:30,427
Kim tak naprawdę jesteś?
130
00:08:32,221 --> 00:08:36,725
Czuję dziwną pokusę.
Ale może zamiast tego...
131
00:08:38,769 --> 00:08:39,645
Co?
132
00:08:40,270 --> 00:08:41,522
To Charlie.
133
00:08:42,356 --> 00:08:43,357
Co?
134
00:08:46,401 --> 00:08:47,611
Co jest, kurwa?
135
00:08:48,195 --> 00:08:49,112
Idziecie ze mną.
136
00:08:50,697 --> 00:08:52,533
- One zostają.
- Okej.
137
00:08:55,410 --> 00:08:56,411
Siedźcie.
138
00:09:02,125 --> 00:09:04,545
- Bierz dzieci.
- Co jest, kurwa?
139
00:09:04,545 --> 00:09:05,754
Właśnie.
140
00:09:12,135 --> 00:09:14,221
Miałeś pilnować tego wozu jak matki.
141
00:09:14,221 --> 00:09:15,347
Wiem.
142
00:09:15,347 --> 00:09:16,431
Kurwa.
143
00:09:19,226 --> 00:09:20,227
- Dzięki.
- Dobra.
144
00:09:20,727 --> 00:09:24,439
- Zabierz ich stąd, Charlie.
- Jasne. A co z psem?
145
00:09:30,195 --> 00:09:31,446
Szefie.
146
00:09:35,033 --> 00:09:36,034
To podstęp.
147
00:09:41,248 --> 00:09:42,249
Dzwoń do Manny’ego.
148
00:09:47,754 --> 00:09:48,755
Nie odbiera.
149
00:09:55,179 --> 00:09:57,097
- Dobra, musimy jechać.
- Co?
150
00:09:57,097 --> 00:09:58,182
Musimy jechać.
151
00:10:01,101 --> 00:10:02,978
Nie wierzę, że mnie śledziłeś.
152
00:10:04,980 --> 00:10:06,899
Wskakuj. Dobry piesek.
153
00:10:09,026 --> 00:10:10,652
Już dobrze. Trzymam cię.
154
00:10:26,543 --> 00:10:29,463
Witaj, nieznajomy.
Co za miła niespodzianka.
155
00:10:32,341 --> 00:10:34,134
To nie problem, że tak wpadam?
156
00:10:36,345 --> 00:10:37,554
Bez zapowiedzi?
157
00:10:38,180 --> 00:10:39,473
Ależ skąd.
158
00:10:41,099 --> 00:10:42,309
Wejdziesz?
159
00:10:46,730 --> 00:10:47,773
Mam prośbę.
160
00:10:50,901 --> 00:10:52,069
Oczywiście.
161
00:10:56,698 --> 00:11:03,539
John Steven Sugar, urodzony 2 września
1976 w Chagrin Falls, Ohio.
162
00:11:04,414 --> 00:11:07,918
Jedno z dwójki dzieci. Ojciec elektryk.
163
00:11:07,918 --> 00:11:11,922
Zmarł, kiedy John miał 12 lat.
Matka emerytowana nauczycielka.
164
00:11:11,922 --> 00:11:15,717
Zobaczmy. Inteligentny dzieciak.
165
00:11:15,717 --> 00:11:17,970
Dobre stopnie w szkole publicznej.
166
00:11:17,970 --> 00:11:20,639
Prymus w Vassar. Potem, co ciekawe,
167
00:11:20,639 --> 00:11:23,308
poszedł do DLI w Monterey.
168
00:11:23,308 --> 00:11:28,856
Wojskowa szkoła językowa. Intensywny kurs.
Rosyjski, hiszpański, urdu i tak dalej.
169
00:11:28,856 --> 00:11:31,608
Uczą w parę tygodni tego,
co innym zajmuje lata.
170
00:11:31,608 --> 00:11:32,818
Nie gadaj.
171
00:11:33,318 --> 00:11:35,279
- Kto tam chodzi?
- Różni ludzie.
172
00:11:35,279 --> 00:11:38,365
Oficerowie wojska,
pracownicy Departamentu Stanu,
173
00:11:38,365 --> 00:11:40,367
- przyszli dyplomaci.
- Szpiedzy?
174
00:11:41,243 --> 00:11:44,454
Pewnie. Co to za facet, Kenny?
175
00:11:44,454 --> 00:11:45,831
Szukaj dalej.
176
00:11:47,833 --> 00:11:49,543
Cieszę się, że jesteś cała.
177
00:11:51,003 --> 00:11:52,212
Że nic ci nie zrobili.
178
00:11:57,259 --> 00:12:01,221
Musisz mi powiedzieć, co się dzieje.
Co tam robiłaś?
179
00:12:02,014 --> 00:12:03,015
Skąd znasz Teresę?
180
00:12:09,313 --> 00:12:10,856
Udzielam się w schronisku.
181
00:12:11,356 --> 00:12:15,527
Pomagam kobietom
wyjść z przemocowych związków.
182
00:12:15,527 --> 00:12:19,781
Jakiś czas temu pomogłam Teresie
uciec od koszmarnego męża.
183
00:12:20,532 --> 00:12:24,203
Miesiąc temu
zadzwoniła do mnie jej siostra Carmen.
184
00:12:24,912 --> 00:12:28,498
Obie świetne babki
z cholernym pechem do facetów.
185
00:12:29,666 --> 00:12:33,504
Pomagała mi Olivia.
Bardzo jej się to podobało.
186
00:12:33,504 --> 00:12:35,756
To ją trochę oderwało, tak jak mnie.
187
00:12:35,756 --> 00:12:38,425
Od naszych demonów, problemów...
188
00:12:39,301 --> 00:12:42,804
Uwielbiała Carmen.
Bardzo się zaprzyjaźniły.
189
00:12:42,804 --> 00:12:45,807
Przez cały ten czas Olivia...
Nie brała? Była...
190
00:12:45,807 --> 00:12:46,934
Była trzeźwa.
191
00:12:47,434 --> 00:12:48,477
Aż do...
192
00:12:49,561 --> 00:12:52,147
Co było potem? Coś musiało się stać.
193
00:12:54,983 --> 00:12:57,236
Tamtej nocy zadzwoniła do mnie od Carmen.
194
00:12:58,779 --> 00:13:00,155
Bardzo się bała.
195
00:13:05,577 --> 00:13:06,578
Nie jest dobrze.
196
00:13:08,830 --> 00:13:11,875
Carmen nie odbierała.
Próbowałam się dodzwonić.
197
00:13:13,001 --> 00:13:14,461
Postanowiłam przyjechać.
198
00:13:14,461 --> 00:13:16,421
Jest tu krew, a ona...
199
00:13:17,714 --> 00:13:19,842
Carmen...
200
00:13:19,842 --> 00:13:23,679
Zamierzałam zadzwonić na policję.
201
00:13:23,679 --> 00:13:25,264
Nad kominkiem leżała broń,
202
00:13:25,264 --> 00:13:29,351
co było bez sensu,
a potem wszedł ten facet.
203
00:13:29,351 --> 00:13:32,104
Niósł worek na zwłoki.
204
00:13:32,104 --> 00:13:35,941
Kto ma, kurwa, pod ręką worek na zwłoki?
205
00:13:35,941 --> 00:13:38,402
No kto?
206
00:13:39,111 --> 00:13:41,071
Broń była tam. A on tam.
207
00:13:41,071 --> 00:13:46,577
Zobaczył mnie. Nie spodobało mu się,
że ja go widzę.
208
00:13:46,577 --> 00:13:48,120
No i wtedy...
209
00:13:50,622 --> 00:13:51,623
Tak.
210
00:14:01,842 --> 00:14:04,428
- Nie chciałam.
- Już dobrze.
211
00:14:07,139 --> 00:14:08,390
Nie zrobiła nic złego.
212
00:14:10,225 --> 00:14:13,604
- Czemu nie zadzwoniłyście na policję?
- Powtarzałam jej,
213
00:14:13,604 --> 00:14:16,732
że powinnyśmy, ale... ona nie chciała.
214
00:14:16,732 --> 00:14:18,692
- Nie chciała skandalu.
- Jakiego?
215
00:14:18,692 --> 00:14:20,527
Widziałem jego kartotekę.
216
00:14:21,195 --> 00:14:23,530
Dostałaby od policji medal i masaż stóp.
217
00:14:23,530 --> 00:14:26,742
Dla rodziny zrobi wszystko.
Jest dla niej najważniejsza.
218
00:14:27,409 --> 00:14:29,578
Dwa lata nie było ich w tabloidach...
219
00:14:29,578 --> 00:14:31,830
- Rany.
- ...a teraz to.
220
00:14:33,040 --> 00:14:36,210
Spanikowała. Obie spanikowałyśmy.
221
00:14:41,173 --> 00:14:43,217
Potem jej już nie widziałam.
222
00:14:44,676 --> 00:14:47,012
To w końcu moje dziecko.
223
00:14:48,263 --> 00:14:50,724
Przynajmniej tak lubię o niej myśleć.
224
00:14:53,435 --> 00:14:55,812
Ale to było głupie.
225
00:14:57,022 --> 00:14:59,608
Robi dużo głupot, ale ja też.
226
00:14:59,608 --> 00:15:01,944
Tak to, kurwa, jest.
227
00:15:05,864 --> 00:15:06,865
Kochasz ją.
228
00:15:08,909 --> 00:15:13,789
Myślę, że jeśli robimy coś głupiego,
to pewnie jest najlepsza wymówka.
229
00:15:18,502 --> 00:15:20,254
Mówisz jak typowa Panna.
230
00:15:28,178 --> 00:15:31,014
Znajdziemy ją, jasne? Na pewno.
231
00:15:33,308 --> 00:15:34,309
Ja ją znajdę.
232
00:15:36,687 --> 00:15:37,521
Obiecuję.
233
00:15:40,148 --> 00:15:41,733
Kim jesteś, Johnie Sugar?
234
00:15:44,695 --> 00:15:47,030
WYKRYTO NIEZIDENTYFIKOWANY DOSTĘP
235
00:15:58,375 --> 00:15:59,376
Kto to?
236
00:16:00,002 --> 00:16:01,879
{\an8}AGENCJA BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO
237
00:16:01,879 --> 00:16:03,964
Po szkole poszedł do marines.
238
00:16:07,509 --> 00:16:09,136
{\an8}Dziwne życie.
239
00:16:09,136 --> 00:16:11,221
Nie ma żony ani dzieci?
240
00:16:12,806 --> 00:16:14,016
Jak go zastraszę?
241
00:16:15,267 --> 00:16:16,852
Zawsze zostaje matka.
242
00:16:16,852 --> 00:16:18,270
Prawda.
243
00:16:18,937 --> 00:16:20,564
Helen Sugar,
244
00:16:20,564 --> 00:16:25,194
obecnie mieszka we Flagstaff, w Arizonie.
245
00:16:27,362 --> 00:16:32,201
Widziałam wstępny montaż, Bernie.
To genialna rola.
246
00:16:32,201 --> 00:16:34,578
Nie zaprzeczę. Jest naprawdę świetny.
247
00:16:34,578 --> 00:16:36,288
To zmieni jego życie.
248
00:16:36,288 --> 00:16:40,334
Nasz syn nominowany do Oscara jako dziecko
249
00:16:40,334 --> 00:16:42,211
zdobędzie Oscara teraz.
250
00:16:42,836 --> 00:16:47,591
Naprawdę myślę, że ma szansę.
Co się dzieje?
251
00:16:48,425 --> 00:16:51,303
Możliwe, że grzeszki Davy’ego
wyjdą na jaw.
252
00:16:51,303 --> 00:16:53,805
Podaj nazwisko, a dopilnuję,
żeby była cicho.
253
00:16:53,805 --> 00:16:55,557
To bardziej skomplikowane.
254
00:16:57,518 --> 00:16:58,769
Ten detektyw.
255
00:16:58,769 --> 00:17:00,521
Tak, Sugar.
256
00:17:02,648 --> 00:17:04,942
Davy mówił, że ci w tym pomaga.
257
00:17:04,942 --> 00:17:08,654
Siedział bezczynnie i się nudził,
a wtedy pakuje się w kłopoty.
258
00:17:08,654 --> 00:17:11,198
- Więc dałem mu zadanie.
- No tak.
259
00:17:13,617 --> 00:17:14,701
Co?
260
00:17:14,701 --> 00:17:15,911
Sukces?
261
00:17:16,411 --> 00:17:17,454
O tak, bracie.
262
00:17:17,454 --> 00:17:19,580
- Mądrze.
- Dziękuję.
263
00:17:19,580 --> 00:17:20,665
I to jaki.
264
00:17:30,509 --> 00:17:32,302
Co myślę o opowieści Melanie?
265
00:17:33,095 --> 00:17:39,518
Nie wiem. Po tylu wyskokach w przeszłości
Olivia nie chciała już zawstydzać rodziny.
266
00:17:40,435 --> 00:17:41,353
Sensowne.
267
00:17:42,229 --> 00:17:44,231
Wyjaśnia zwłoki w bagażniku.
268
00:17:45,357 --> 00:17:50,028
A potem co? Kiedy panika ustępuje,
269
00:17:50,028 --> 00:17:52,865
zwracamy się po pomoc, prawda?
270
00:17:52,865 --> 00:17:56,326
Ale Olivia się nie zwróciła
i to mnie martwi.
271
00:17:57,452 --> 00:18:00,873
Że ktoś gdzieś nie chce,
żeby zwracała się o pomoc.
272
00:18:00,873 --> 00:18:03,417
...nie da rady. Potrzebuje pomocy.
273
00:18:03,417 --> 00:18:05,294
Dobra, masz miskę pełną wody.
274
00:18:05,294 --> 00:18:08,088
Clinton przyniesie ci kolację.
Masz swój film.
275
00:18:09,006 --> 00:18:10,340
Oszalał pan?
276
00:18:10,340 --> 00:18:11,758
Nie do końca.
277
00:18:13,218 --> 00:18:14,928
- Do widzenia.
- Co się dzieje?
278
00:18:16,221 --> 00:18:18,390
O rany. Ten jest dobry.
279
00:18:20,976 --> 00:18:22,186
Chce go pani załatwić.
280
00:18:22,186 --> 00:18:24,104
- Klasyka.
- To okropne.
281
00:18:24,104 --> 00:18:25,647
Za kogo mnie pani wzięła?
282
00:18:25,647 --> 00:18:29,568
{\an8}Faceta, który mówi do ładnej damy:
„Sprzedaję ubezpieczenia mężów”.
283
00:18:29,568 --> 00:18:32,362
{\an8}Naprawdę muszę na to iść?
284
00:18:33,197 --> 00:18:35,866
Tak, naprawdę.
285
00:18:36,950 --> 00:18:38,452
Jest pan zepsuty.
286
00:18:38,452 --> 00:18:39,995
- Farciarz.
- A pani klawa,
287
00:18:39,995 --> 00:18:42,247
- chyba że dla męża.
- Proszę wyjść.
288
00:18:42,247 --> 00:18:44,166
- Tak też zrobię.
- Dobrze.
289
00:18:44,166 --> 00:18:45,751
Wyjdę stąd raz-dwa.
290
00:18:46,585 --> 00:18:47,961
Nie czekaj na mnie.
291
00:18:49,588 --> 00:18:51,632
To nie tak, że nie lubię przyjęć.
292
00:18:51,632 --> 00:18:55,344
Starzy znajomi. Dobra muzyka.
Czego tu nie lubić?
293
00:18:57,387 --> 00:19:02,059
Tak czy siak, jestem.
Przestań narzekać. Miejmy to już za sobą.
294
00:19:13,779 --> 00:19:16,615
To najnudniejsze przyjęcie,
na jakim byłem.
295
00:19:18,659 --> 00:19:20,494
¡Atención, por favor!
296
00:19:20,494 --> 00:19:21,954
Alaintibah!
297
00:19:22,704 --> 00:19:25,541
Będę mówić w języku tego kraju,
298
00:19:25,541 --> 00:19:26,667
jeśli pozwolicie.
299
00:19:26,667 --> 00:19:28,919
Podobno muszę poćwiczyć.
300
00:19:29,962 --> 00:19:30,963
Znów się spotykamy.
301
00:19:30,963 --> 00:19:33,674
Rozchodzimy się i wracamy.
302
00:19:34,633 --> 00:19:37,344
Idziemy w świat i wykonujemy swoją pracę.
303
00:19:38,011 --> 00:19:42,599
Ważną pracę.
Pracę, której nie możemy zaniedbać.
304
00:19:43,976 --> 00:19:46,562
Ale dziś do siebie powracamy.
305
00:19:47,771 --> 00:19:51,108
Bardzo się cieszę,
że widzę was wszystkich...
306
00:19:52,025 --> 00:19:55,153
tutaj, całych i zdrowych.
307
00:19:57,406 --> 00:20:01,702
Mamy jedzenie. Mamy napoje.
308
00:20:01,702 --> 00:20:05,122
Mamy „Mia nauczyła się
robić ciasto bezowe”.
309
00:20:06,582 --> 00:20:07,916
Więc zapraszam.
310
00:20:20,596 --> 00:20:24,558
Zakładamy kapelusz i smarujemy się kremem,
311
00:20:24,558 --> 00:20:30,189
ale kiedy wychodzimy,
to jakby skóra była za ciasna.
312
00:20:38,530 --> 00:20:40,449
A ty, Sugar?
313
00:20:40,449 --> 00:20:41,533
Plaża?
314
00:20:41,533 --> 00:20:43,118
- Lubisz chodzić?
- Tak.
315
00:20:43,118 --> 00:20:45,120
Uwielbiam plażę.
316
00:20:45,120 --> 00:20:46,413
Przepraszam.
317
00:21:03,013 --> 00:21:05,849
Ruby miała rację. Wyglądasz świetnie.
318
00:21:05,849 --> 00:21:09,102
Hej, Henry. Nie widziałem, jak wchodzisz.
319
00:21:09,102 --> 00:21:11,146
Dopiero przyszedłem. Praca.
320
00:21:11,146 --> 00:21:12,981
- Wszystko gra?
- Pewnie.
321
00:21:12,981 --> 00:21:14,650
Chodź. Podobno jest ciasto.
322
00:21:27,120 --> 00:21:28,789
Skrzyżowanie Shibuya, znasz?
323
00:21:28,789 --> 00:21:30,249
Nie byłem tam.
324
00:21:30,249 --> 00:21:34,586
Musisz je odwiedzić. Spodoba ci się.
325
00:21:34,586 --> 00:21:36,463
Najbardziej tłoczne na świecie.
326
00:21:36,463 --> 00:21:39,716
Co dwie minuty
przez ulicę przechodzi tam 3000 osób.
327
00:21:39,716 --> 00:21:42,261
Każdego dnia i każdej nocy.
328
00:21:42,261 --> 00:21:46,849
Siedzę w kawiarni
i obserwuję tę niewyraźną plamę.
329
00:21:46,849 --> 00:21:50,018
Przepływ ludzi, którzy idą, śmieją się,
330
00:21:50,018 --> 00:21:52,604
szczęśliwi, źli, smutni, w tę i we w tę.
331
00:21:53,397 --> 00:21:57,734
Siedziałem tam wiele godzin,
po prostu na nich patrząc.
332
00:21:58,402 --> 00:22:00,153
Czując ich.
333
00:22:01,905 --> 00:22:02,990
To brzmi pięknie.
334
00:22:02,990 --> 00:22:08,328
Tak. W każdym razie, co u ciebie?
Opowiedz mi coś.
335
00:22:09,079 --> 00:22:13,125
Ostatnio mam problemy ze snem.
Ty sypiasz dobrze?
336
00:22:14,334 --> 00:22:16,628
Nie, w sumie to nie bardzo.
337
00:22:16,628 --> 00:22:20,007
No tak. Więc mam problemy ze snem.
338
00:22:20,007 --> 00:22:25,596
W tamtym tygodniu obudziłem się w nocy
i kupiłem wyciskarkę do czosnku.
339
00:22:27,306 --> 00:22:31,310
Wpatrywałem się w ten przedmiot
i poczułem, że chcę go mieć.
340
00:22:31,310 --> 00:22:34,479
Muszę go mieć.
Nawet nie lubię czosnku, więc...
341
00:22:38,483 --> 00:22:39,526
Byłeś już?
342
00:22:39,526 --> 00:22:40,694
Jeszcze nie.
343
00:22:43,155 --> 00:22:45,616
- Jak tam w antropologii?
- Znasz mnie.
344
00:22:46,325 --> 00:22:50,245
Daj mi parę książek i teorii,
dorzuć fartuch i będę zadowolony.
345
00:22:50,871 --> 00:22:51,872
To dobrze.
346
00:22:52,706 --> 00:22:54,333
A jak twoja druga praca?
347
00:22:54,333 --> 00:22:56,126
Dobrze. Zaginęła dziewczyna...
348
00:22:56,919 --> 00:22:59,046
- I to mnie...
- Całkowicie pochłania?
349
00:23:00,380 --> 00:23:03,509
Młoda kobieta, 25 lat.
350
00:23:04,760 --> 00:23:06,637
- John.
- Co?
351
00:23:09,348 --> 00:23:11,892
Proszę, bądź ostrożny.
352
00:23:24,947 --> 00:23:25,948
No dobrze.
353
00:23:43,215 --> 00:23:44,258
Co to jest?
354
00:23:45,843 --> 00:23:50,597
Obiektywny zapis osobistych interakcji,
które są wynikiem mojego zawodu.
355
00:23:51,640 --> 00:23:52,933
Czyżby?
356
00:23:52,933 --> 00:23:54,017
Tak.
357
00:23:56,061 --> 00:24:00,148
„Podoba mi się, jak zasłony
poruszają się nad klimatyzatorem.
358
00:24:02,150 --> 00:24:07,531
Mówią, że UFO to świetny, ale zapomniany
zespół rockowy, i ja się zgadzam”.
359
00:24:08,365 --> 00:24:11,118
Nie widzę tu żadnego obiektywizmu,
360
00:24:11,118 --> 00:24:15,080
tak samo jak w paru wpisach o tym,
jakie to uczucie
361
00:24:15,080 --> 00:24:18,542
obserwować ludzi przechodzących
przez jakąś ulicę w Japonii.
362
00:24:18,542 --> 00:24:20,002
Skrzyżowanie Shibuya.
363
00:24:21,628 --> 00:24:25,299
Do tego ta sprawa,
na punkcie której masz już obsesję.
364
00:24:25,299 --> 00:24:27,926
- Odradzałam ci ją.
- Nie mam obsesji.
365
00:24:31,388 --> 00:24:36,185
„Muszę ją znaleźć.
Kiedy patrzę na Berniego, mam wrażenie,
366
00:24:36,185 --> 00:24:38,812
że widzę tylko kłamstwa i ból.
367
00:24:38,812 --> 00:24:41,106
Boję się, że ukrywa się przed rodziną”.
368
00:24:41,106 --> 00:24:44,610
Ciągle piszesz swoich odczuciach.
369
00:24:49,239 --> 00:24:53,368
Mamy obserwować tych ludzi,
a nie uczestniczyć w ich życiu.
370
00:24:53,368 --> 00:24:55,829
- Wiem.
- To był twój pomysł.
371
00:24:55,829 --> 00:24:57,831
- Wiem.
- Przez to, co było z Djen.
372
00:24:58,874 --> 00:25:02,461
Nie dekoncentruj się.
Nie zapominaj, kim jesteś.
373
00:25:12,262 --> 00:25:13,680
Tu jest nowy.
374
00:25:14,932 --> 00:25:15,974
Dziękuję.
375
00:25:22,481 --> 00:25:23,607
Odezwali się?
376
00:25:26,610 --> 00:25:30,322
I co? Co powiedzieli?
377
00:25:34,201 --> 00:25:35,994
Że na nas liczą.
378
00:25:42,709 --> 00:25:43,919
Hej, mam pytanie.
379
00:25:45,462 --> 00:25:47,297
Dostałaś od Charlie zdjęcia
380
00:25:47,297 --> 00:25:48,841
gości spod domu Teresy?
381
00:25:49,633 --> 00:25:50,467
No i?
382
00:25:50,467 --> 00:25:53,804
Sprawdziłem to zaproszenie na przyjęcie.
383
00:25:53,804 --> 00:25:58,225
Okazało się, że Société Polyglotte
Cosmopolitaine to po francusku
384
00:25:58,225 --> 00:26:01,228
Kosmopolityczne Stowarzyszenie Poliglotów.
385
00:26:02,020 --> 00:26:04,731
Główny gość to Byron Stallings.
386
00:26:04,731 --> 00:26:06,608
Jest oczywiście w systemie.
387
00:26:06,608 --> 00:26:09,361
Ale California Corrections ma nowy serwer,
388
00:26:09,361 --> 00:26:12,322
który mnie wkurza,
więc potrzebuję jeszcze dnia.
389
00:26:12,322 --> 00:26:13,657
Jakie stowarzyszenie?
390
00:26:13,657 --> 00:26:16,410
Jego kartoteka to za mało. Podsłuchaj go.
391
00:26:16,410 --> 00:26:17,995
Zgadnij, kto to poliglota.
392
00:26:17,995 --> 00:26:19,746
Ktoś biegły w językach.
393
00:26:20,831 --> 00:26:21,707
Właśnie.
394
00:26:21,707 --> 00:26:23,000
- Jasne.
- Spoko.
395
00:26:23,000 --> 00:26:27,671
Kenny usłyszał plotkę o grupie szpiegów
z całego świata.
396
00:26:27,671 --> 00:26:29,882
Z kim gada. Gdzie, kiedy, czemu.
397
00:26:29,882 --> 00:26:30,883
Wszystko.
398
00:26:30,883 --> 00:26:33,552
Kiedyś byli wrogami.
Kiedy odeszli z pracy,
399
00:26:33,552 --> 00:26:37,014
zawarli pakt,
żeby zrobić dla odmiany coś dobrego.
400
00:26:37,014 --> 00:26:39,641
Albo złego, zależnie od plotki.
401
00:26:39,641 --> 00:26:43,729
Produkowałem kiedyś film o klice
byłych szpiegów, którzy ratują świat.
402
00:26:43,729 --> 00:26:44,813
Nieugięci.
403
00:26:44,813 --> 00:26:46,940
- Świetny film.
- Był do dupy.
404
00:26:46,940 --> 00:26:49,776
Był głupi, bo założenie było absurdalne.
405
00:26:49,776 --> 00:26:53,113
Nie mówię, że wiemy o nim już wszystko.
406
00:26:53,113 --> 00:26:55,240
Chcę wiedzieć, kurwa, wszy...
407
00:26:55,240 --> 00:26:57,743
- Mówiłam, że się tym zajmę.
- Dobrze.
408
00:27:00,913 --> 00:27:01,955
Wybacz te krzyki.
409
00:27:04,124 --> 00:27:05,709
Byłeś już u dr. Vickersa?
410
00:27:06,376 --> 00:27:09,004
- Nie, po prostu...
- Dobra.
411
00:27:09,004 --> 00:27:12,591
Umawiasz się na jutro i idziesz. Jasne?
412
00:27:13,091 --> 00:27:14,510
- Tak.
- Dobrze.
413
00:27:14,510 --> 00:27:16,345
Stawka jest wysoka.
414
00:27:16,345 --> 00:27:18,013
Wiem. Biorę się za to.
415
00:27:18,013 --> 00:27:19,431
Wracasz do środka?
416
00:27:20,098 --> 00:27:21,350
Chyba już...
417
00:27:21,350 --> 00:27:24,811
Odpokutowałeś. Dobra. Możesz iść do domu.
418
00:27:24,811 --> 00:27:26,730
- Dobranoc.
- Dobranoc.
419
00:27:26,730 --> 00:27:29,775
Kenny i ja jedziemy dziś do Arizony.
420
00:27:30,442 --> 00:27:31,860
Do Arizony?
421
00:27:31,860 --> 00:27:34,071
Flagstaff. Matka Sugara.
422
00:27:34,988 --> 00:27:38,075
- Davy.
- Prosiłeś, żebym się tym zajął. Robię to.
423
00:27:46,667 --> 00:27:49,545
W wodzie jest krew i krążą rekiny.
424
00:27:53,257 --> 00:27:55,259
Rozzłościłem dziś wiele osób.
425
00:27:56,760 --> 00:27:57,928
Ruby ma chociaż powód.
426
00:27:58,470 --> 00:28:00,931
- Vickers.
- Ruby, słucham.
427
00:28:00,931 --> 00:28:03,183
Wybacz, że tak późno, ale mamy problem.
428
00:28:04,268 --> 00:28:05,644
Sugar znalazł Stallingsa.
429
00:28:06,144 --> 00:28:08,397
To tylko kwestia czasu,
zanim odkryje resztę.
430
00:28:09,064 --> 00:28:12,025
Musimy go powstrzymać.
Czas powiedzieć innym.
431
00:28:12,025 --> 00:28:13,277
ARESZTOWANY ZA ZABÓJSTWO
432
00:28:13,277 --> 00:28:14,194
Innym.
433
00:28:15,654 --> 00:28:18,156
Rób, co możesz,
ale czas powiadomić Millera.
434
00:28:19,950 --> 00:28:23,912
Misja jest najważniejsza.
Ma co do tego rację.
435
00:28:25,622 --> 00:28:27,374
Ale nie zostawię tej sprawy.
436
00:28:38,177 --> 00:28:39,428
Co mi umyka?
437
00:28:43,140 --> 00:28:44,266
Pewnie coś oczywistego.
438
00:28:47,227 --> 00:28:51,064
DEPARTAMENT BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO
USUWANIE DANYCH
439
00:28:51,064 --> 00:28:52,941
Coś albo ktoś.
440
00:28:58,697 --> 00:29:00,032
WITAMY W ARIZONIE
441
00:29:02,075 --> 00:29:07,164
Kłamstw się spodziewam.
Kłamstwa są typowe.
442
00:29:10,667 --> 00:29:13,420
Moje zadanie
to oddzielać ludzi od ich sekretów.
443
00:29:16,548 --> 00:29:19,760
Ale ta sprawa. Ci Siegelowie.
444
00:29:22,763 --> 00:29:24,348
Coś jest nie tak.
445
00:29:29,645 --> 00:29:33,398
Nie wiem, kto jest w nią wplątany,
jak ani dlaczego.
446
00:29:35,817 --> 00:29:36,902
Przynajmniej na razie.
447
00:29:41,156 --> 00:29:42,366
USUWANIE DOKUMENTACJI
448
00:29:49,289 --> 00:29:50,707
Hej.
449
00:29:50,707 --> 00:29:52,125
No hej.
450
00:30:01,134 --> 00:30:04,555
Zamierzałam zadzwonić na policję.
Leżała tam broń...
451
00:30:07,266 --> 00:30:10,727
Znajdę ją. Obiecuję.
452
00:30:21,947 --> 00:30:23,365
Muszę nad sobą panować.
453
00:30:35,961 --> 00:30:37,921
Zawsze coś ukrywają.
454
00:30:39,756 --> 00:30:41,508
Czegoś się boją.
455
00:30:44,761 --> 00:30:47,598
Coś za wszelką cenę
chcą utrzymać w tajemnicy.
456
00:30:50,767 --> 00:30:52,227
Tyle wiem.
457
00:31:07,618 --> 00:31:09,077
Wszyscy mamy sekrety.
458
00:31:14,374 --> 00:31:15,667
Nawet ja.
459
00:31:17,794 --> 00:31:19,505
Zwłaszcza ja.
460
00:32:17,688 --> 00:32:19,690
Napisy: Marzena Falkowska